Home Office - trendy z targów @ORGATEC w Kolonii

09-11-2018
olta concept store Home Office - trendy z targów @ORGATEC w Kolonii

Świat się zmienia, a razem z nim sposób, w jaki pracujemy. Dom staje się biurem, biuro domem. Często nie wiadomo, gdzie kończy się jedno, a zaczyna drugie. Pewne jest tylko to, że miejsce, w którym wykonujemy służbowe obowiązki powinno być przyjazne, bliskie naturze i przytulne jak salon z kominkiem. Taką przestrzeń pomogą stworzyć włoskie marki Midj i Pedrali.

 

Granice między firmą a domem coraz częściej się zacierają. Swobodnie zarządzamy zarówno swoim czasem, jak i miejscem, w którym pracujemy. Jeśli działamy zdalnie, zależy nam, by wydzielić w mieszkaniu funkcjonalną strefę pracy, ale nie zamieniać domu w sztywne biuro. Jeśli wpadamy do firmy, chcemy się w niej czuć swobodnie, nieskrępowani narzuconym odgórnie dress codem czy napiętą atmosferą. Bo dzisiaj praca ma dawać nie tylko satysfakcję, ale i zwyczajnie przyjemność. A żeby tak było, musimy w zastanej przestrzeni czuć się dobrze, komfortowo i przytulnie.

Projektanci i producenci mebli dwoją się i troją, by proponowane rozwiązania sprawdzały się zarówno w tradycyjnych przestrzeniach biurowych, jak i w prywatnych domach, dawały duże poczucie komfortu, sprzyjały kreatywności, motywowały. Niezależnie gdzie pracujemy, mają sprawić, że poczujemy się bezpiecznie i będziemy zrelaksowani.


Takie wyjątkowe home office, przestrzenie sprzyjające pracy w ciepłej domowej atmosferze, pomogą stworzyć włoskie marki Midj i Pedrali. Ich produkty mogliśmy zobaczyć na odbywających się niedawno w Kolonii targach Orgatec, na co dzień dostępne są w Olta Concept Store.

Midj zwraca uwagę filigranowymi krzesłami, hockerami i fotelami w stonowanych szarościach, błękitach i bladych różach, które dodają wnętrzom lekkości i czynią je bardziej kameralnymi. Całości dopełniają subtelne nieduże stoliki z marmurowymi blatami, pozwalające nadać strefie pracy elegancji luksusowego apartamentu.

Z kolei Pedrali przyciąga wzrok designerskimi projektami, które wnoszą do wnętrza odrobinę zabawy, ironii i dystansu. Nasycone kolory mebli i dodatków, jak soczyste granaty, butelkowa zieleń, intensywna czerwień, pobudzają umysł i wyobraźnię. A pomysłowe oświetlenie (lampy grzybki Colette i wiszące L004 przypominające kapelusze) czy organiczne w kształcie fotele (Buddy i Gliss) nadają strefie pracy nieformalnego charakteru, nie odbierając jej nic z funkcjonalności. Słowem, czujemy się zrelaksowani i wypoczęci, co pozytywnie wpływa na naszą efektywność. I właściwie wcale nie czujemy się jak w pracy. A o to właśnie chodzi!