Małe dzieła sztuki - jak lampy zmieniają wnętrza

07-12-2018
olta concept store Małe dzieła sztuki - jak lampy zmieniają wnętrza

Dłuższe wieczory to okazja do poeksperymentowania ze światłem. Równomierne pobudzi do działania, rozproszone stworzy buduarowy klimat, punktowe zachęci do rozmów. Zobaczmy, jak lampy wpływają na nasze samopoczucie i nastrój wnętrza.

 

W tworzeniu niezapomnianych aranżacji ogromną rolę odgrywa oświetlenie to żadna tajemnica. Lampy zdobią, podkreślają elementy, którymi chcemy się pochwalić, tuszują to, co wolelibyśmy ukryć, wreszcie w mistrzowski sposób budują nastrój . To prawdziwe stylistki wnętrz, które w mig odmienią każde wnętrze: z bardziej oficjalnego w kameralny buduar.

 

Każdy rodzaj oświetlenia sprawdza się w nieco odmiennej sytuacji. Znając możliwości lamp sufitowych, ściennych i stojących, będziemy w stanie stworzyć nastrój odpowiedni do okoliczności. Podpowiadamy, jak różne lampy różnie odmieniają wnętrza.

 

Lampy sufitowe równomiernie oświetlają całe pomieszczenie, sprzyjają pracy i spotkaniom w większym gronie, bo stymulują, pobudzają do działania. Pod tym względem idealnie sprawdzają się na stołem w jadalni, w łazience i garderobie, gdzie warto, by wszystko było dobrze oświetlone. Ale uwaga: ich światło jest dość chłodne, surowe i mało nastrojowe. Sprawia, że wnętrze wydaje się płaskie, jakby pozbawione perspektywy, a co za tym idzie niezachęcające do relaksu.

 

Lampy ścienne zapewniają miękkie, przyjazne światło punktowe, które nie razi, ale skierowane jest na wybrane miejsce. Z ich pomocą stworzymy małe kąciki pracy czy miejsca relaksu, nie ingerując przy tym w całą przestrzeń. Kinkiety idealnie sprawdzą się na przykład nad fotelem, w którym lubimy czytać książki. Ładnie zaakcentują obraz na ścianie, który ma dla nas dużą wartość. Powieszone po obu stronach komody, podkreślą rolę, jaką mebel gra w salonie, wydobędą jego walory, a także wyeksponują znajdujące się na nim przedmioty. Jeśli wybierzemy modele na wysięgniku, jeszcze łatwiej będzie nam kontrolować kąt padania światła, z łatwością dostosowując lampy do naszych potrzeb.

 

Lampy stojące  przede wszystkim są praktyczne, bo w każdej chwili można je przenieść.Chętnie towarzyszą kinkietom. Jeśli mają ruchome ramię, sprawdzą się wszędzie tam, gdzie zwykle czytamy książki. A gdy dodatkowo zaopatrzymy je w abażury zmiękczające światło, będą idealnym rozwiązaniem dla domowego kina. postawione z boku kanapy lub za plecami siedzących na niej osób, idealnie wpiszą się w scenerię kinowego półmroku. Warto przy tej okazji rozważyć lampy na długim wysięgniku, które układają się w kształt łuku, lub na efektownym trójnogu, będą dodatkową ozdobą, podkreślającą teatralno sceniczny charakter  telewizyjnego kącika.

 

Zimowej aurze będą sprzyjały wnętrza zatopione w lekkim półmroku. Takie aranżacje stworzymy z pomocą kilku źródeł światła. Egzamin najlepiej zdadzą  kinkiety i lampy stojące (większe i mniejsze). Podzielą one pomieszczenie na kilka stref o różnych funkcjach.  Dodatkowo w każdym kąciku stworzą kameralny klimat sprzyjający intymnym rozmowom, relaksowi i hobby.